Wyświetlenie artykułów z etykietą: apatia

czwartek, 29 sierpień 2013 07:13

Dziecięca depresja

Depresja nie przynależy tylko do świata dorosłych. W przeciągu ostatniej dekady,
liczba zachorowań dzieci i młodzieży na depresję dramatycznie wzrasta. Wśród przyczyn ją
wywołujących znajdziemy:
stres, niemożność odnalezienia się w grupie rówieśniczej ( w skrajnej postaci pełnienie roli
ofiary), bycie odtrąconym przez koleżanki, kolegów, partnera, konflikty z rodzicami, brak
wsparcia, atmosfera w domu ( przemoc fizyczna lub psychiczna), rozwód rodziców, utrata
poczucia bezpieczeństwa.
Jak widać przyczyny depresji u dzieci i młodzieży nie różnią się w zasadzie od tych,
które wywołują chorobę u dorosłych.
Również objawy są podobne:

- ciągłe poczucie smutku
- niskie poczucie własnej wartości
- wszechogarniające poczucie winy
- trudności z koncentracją
- poczucie braku nadziei
- trudności w relacjach, tendencja do izolowania się
- łatwe i częste irytowanie się lub napady agresji
- wycofanie się z wcześniej ulubionych aktywności, zainteresowań
- brak apetytu
- skargi na bóle głowy, żołądka inne fizyczne dolegliwości
- myśli samobójcze lub chęć uszkadzania siebie
- u małych dzieci fobie, lęk separacyjny, zaburzenia somatyczne

Jeśli nasze aktywne dotąd dziecko wycofuje się z aktywności, unika szkoły,
kontaktów z rówieśnikami, i trwa to przez dłuższy czas to jest to sygnał, że należy poświecić
mu więcej uwagi, bo, być może dziecko przezywa coś trudnego. W większości przypadków
dzieci nie zwracają się do dorosłych, próbując sobie radzić samo. Wynika to po w części z
braku wiary, że dorosły życzliwie potraktuje jego problemy, a w części z tego powodu, że
często dziecko czuje się winne własnych problemów.
Skutki przeoczenia problemów dziecka mogą być bardzo poważne z próbami
samobójczymi włącznie. Dziecko może uciekać się również do radzenia sobie za pomocą
używek, narkotyków bądź szukania wsparcia w środowiskach nastawionych na
wykorzystanie dziecka ( sekty, pedofile itp.).
Dlatego tak ważny jest kontakt emocjonalny z dzieckiem, zainteresowanie jego
sprawami, aktywnością, środowiskiem, w jakim się obraca. Tworzenie atmosfery, w której
dziecko będzie czuło, że ze swoimi trudnościami może zwrócić się do rodzica i nie spotka go
za to kara, odrzucenie bądź ośmieszenie.
Jeśli rodzic zidentyfikuje u dziecka jeden lub więcej objawów z listy powyżej, powinien
poszukać profesjonalnej pomocy, udając się z dzieckiem do psychologa lub psychiatry.
Jednocześnie ze swej strony powinien zapewnić dziecko o swoim wsparciu, oraz o tym, że to
nie jest wina dziecka.
Ważne jest również, aby rodzic nie obwiniał siebie. Często rodzice nie chcą widzieć, że z
dzieckiem dzieje się coś złego, obawiają się bowiem, że to obciąży ich jako rodziców, że
będzie dowodem, że zrobili coś źle.
Jeśli rodzic ma z tym problem może poszukać pomocy specjalisty dla siebie, aby mógł być
wsparciem dla swojego dziecka. Obarczając siebie winą nie będzie!

Dział: Artykuły
środa, 21 sierpień 2013 11:22

Wrażliwe dzieci

Przedszkole, jest bardzo ważnym, ale zarazem szczególnie trudnym dla wrażliwego dziecka, środowiskiem wychowawczym. Wrażliwe dziecko jest wyjątkowo czułe na zmiany różnych otaczających je bodźców, które są nieodłączne w czasie pobytu dziecka w przedszkolu. Lękiem, napięciem, może napawać je wszystko już od przekroczenia progu przedszkola, nieobecność pani, która zwykle dzieci wita, najdrobniejsza zmiana w rytmie zajęć i same zajęcia, posiłki, relacje z dziećmi, ocena w trakcie zajęć czy zabawy przez wychowawców i rówieśników. Niemal stałym jest niepokój, czy poradzi sobie dobrze z każdym kolejnym dniem w placówce.

Konieczność dostosowania się do wymagań i zasad, presja spełnienia oczekiwań, dotyczy wszystkich dzieci. Jednak dzieci wrażliwe radzą sobie z tymi zadaniami dużo gorzej emocjonalnie. Jedne reagują wprost wyrażając na zewnątrz swoje obawy, czy niezadowolenie, grymaszą, mówią o nich, płaczą, inne zamknięte w sobie, niechętnie wyrażają uczucia, w samotności przeżywają swoje lęki. 

Różne są też obszary ich wrażliwości. Jedne dzieci szczególnie źle znoszą różnego rodzaju bodźce dotykowe, słuchowe czy innych zmysłów, jak węchowe, smakowe, wzrokowe. Nie pozwolą się przytulić, dotknąć, odpychają inne dzieci, wypluwają jedzenie, reagując na smak czy zapach, krzyczą, gdy frustrują je niechciane dźwięki czy obrazy. Unikają wspólnych zabaw, często skarżą się na coś, są płaczliwe a czasem agresywne. Uchodzą często za „dziwne”, ponieważ nadmiernie pobudzone bodźcami nie radzą sobie dobrze w kontaktach z rówieśnikami i własnymi emocjami.

Inne dzieci źle znoszą różnego rodzaju zmiany miejsca, czy terminów zajęć. Zdecydowanie lepiej funkcjonują, gdy wiedzą, co, po czym nastąpi, mają przewidywalny, stały, rutynowy grafik swoich czynności. Nowe sytuacje, najmniejsze zmiany w grafiku przysparzają im niechcianych uczuć lęku, złości i bezradności. 

Kolejną grupę stanowią dzieci wrażliwe na kontakty społeczne, sytuacje, w których miałyby występować, być pytane, oceniane. W grupie wolą być trochę z tyłu, bezpieczniej czują się, gdy nie są zbytnio zauważane, gdy mogą schować się w tłumie. Wolą niezagrażający kontakt z jedną osobą, przyjaznym, budzącym bezpieczeństwo rówieśnikiem, czy opiekunem. Grupa, różnorodność oczekiwań i ocen, to dla tych dzieci świat zbyt skomplikowany i kłopotliwy, budzący nie do wytrzymania niepokój.

Być może najbardziej skomplikowaną grupę dzieci tworzą dzieci wrażliwe emocjonalnie. Denerwują się niemal wszystkim, ponieważ wszystko, o czym pomyślą, zrobią, dostarcza im nadmiarowych emocji. Zbytnio wyczulone reagują na najmniejsze błędy, porażki, wychwytują każdą zmianę na twarzy innych, najmniejsze napięcie w ciele. Nie mają bariery chroniącej je przed nastrojami innych. Przejmują emocje osób, z którymi przebywają i reagują jakby były ich własne, nie rozumiejąc tych stanów. Są niebywale wyczulone na niewerbalnie przekazywane uczucia innych ludzi, przewidują ich reakcje, przejmują niepokoje. Więcej niż inne płaczą, ponieważ płacz przynosi im ukojenie i uwolnienie od napięć związanych z ich nadmiarową emocjonalnością.

Bardzo ważne jest, aby nie deprecjonować płaczu, czy innych zachowań, które pozwalają im odreagować zbyt duże w nich napięcie. Płacz czy inne reakcje pozwalają im przejść do stanu pogodzenia się ze zmianą, stratą, związaną z brakiem spokoju w nich, rzeczywistością. Pamiętajmy, że wrażliwość będąca utrapieniem dla maluchów bywa często bardzo ważną cechą pomocną w karierze na dojrzalszym etapie dorosłości i może przynieść wiele profitów. Jest nie tylko utrapieniem, ale też cnotą. Najważniejsze, co możemy zrobić to towarzyszyć dziecku w jego stanach, wzmacniać jego normalność w tym, co przezywa, nie etykietować dziwnością jego zachowań, aby mogło czuć się normalne, bezpieczne przynajmniej w relacji z najbliższym środowiskiem.

Oswajajmy dzieci z ich napięciami i niepokojami, rozmawiajmy o nich, wyjaśniajmy je. Strofowanie, zawstydzanie, tylko pogorszy ich samopoczucie. Pokazujmy im ich mocne strony i wzmacniajmy fakt, że w wielu innych obszarach życia radzą sobie bardzo dobrze, aby czuły się w nich adekwatne i mocne. Pamiętajmy, że osoby, które potrafią koncentrować się na tym, co im się udaje, odnoszą w życiu największe sukcesy.

Dział: Artykuły
poniedziałek, 19 sierpień 2013 12:14

Samopoczucie

„Dobry wychowawca , który nie wtłacza, a wyzwala; nie ciągnie, a wznosi; nie ugniata, a kształtuje; nie dyktuje, a uczy; nie żąda, a zapytuje- przeżyje wraz z dziećmi wiele natchnionych chwil” – Janusz Korczak

Zapraszam do czytania tekstów zamieszczonych poniżej, adresowanych do nauczycieli przedszkoli, z przekonaniem, że pomogą im w trudnej ale jakże ważnej, a także niezwykle interesującej pracy z dziećmi. – Maria Molicka

Dorosła osoba świadomie określa własny stan somatyczny i psychiczny, obejmuje oceną zarówno aspekt zdrowotny, jak i psychiczny wyrażający się w zadowoleniu lub jego braku. Dzieci w wieku przedszkolnym nie potrafią jeszcze w pełni świadomie ocenić własnego samopoczucia (czyli je werbalizować) i dlatego można je poznać obserwując ich zachowania i nastrój ( nastrój to„ ograniczony w czasie ale stosunkowo trwały i uogólniony stan  afektywny…”1).

Samopoczucie dziecka ma istotny, determinujący wpływ na jego aktywność w poznawaniu świata, o czym nie trzeba nikogo przekonywać, każdy zna to z autopsji. Jak wiadomo  uczenie się jest podstawowym warunkiem rozwoju, by efektywnie funkcjonować w świecie fizycznym i społecznym, a dobre samopoczucie sprzyja temu, sprzyja aktywności poznawczej; ciekawości, zainteresowaniom i aktywności w nawiązywaniu relacji z innymi. Pobudzenie poznawcze i emocjonalne zwane eustresem ( pozytywny stres, korzystny dla funkcjonowania jednostki) powoduje nieco zwiększoną sekrecję adrenaliny i ułatwia  zapamiętywanie. Dobre samopoczucie sprzyja konstruowaniu wiedzy, pozytywnym relacjom z innymi, a złe skutkuje apatią lub dominacją negatywnych emocji i przyczynia się do konfliktów, agresji, bierności…

Samopoczucie wynika, a jednocześnie i wpływa na stan fizjologiczny organizmu. Zły stan zdrowia somatycznego znajduje najczęściej odzwierciedlenie w negatywnym samopoczuciu i niechęci do podejmowania wszelkiej aktywności także poznawczej. Z kolei złe samopoczucie wywołane dysstresem (negatywny stres) powoduje  np. silny lęk czy  strach i uruchamia wzmożoną czujność, która bardzo wyczerpuje zasoby energetyczne i poznawcze jednostki, również sprzyja osłabieniu reakcji odpornościowych organizmu. 2

Zatem dobre samopoczucie wyrażające się u dzieci w pogodnym nastroju i w zainteresowaniu światem jest objawem fizycznego i psychicznego zdrowia, które sprzyja nie tylko, jak wspomniano wyżej, aktywności poznawczej, uczeniu się ale i odporności emocjonalnej, jakże ważnej w radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami. Jeśli samopoczucie dziecka jest tak ważne dla jego rozwoju, to warto zastanowić się, co  wpływa źle, a co dobrze na jego samopoczucie?

Co najczęściej powoduje złe samopoczucie dziecka?

  1. choroba somatyczna, ból, także dyskomfort psychiczny spowodowany np. separacją od rodzica, niewyspaniem, zmęczeniem, przegrzaniem…
  2. brak zaspokojenia potrzeb, które we wczesnym okresie rozwoju mogą nie tylko ten rozwój zablokować ale i zaburzyć. Według Penny Tassoni, Kath Bulman, Kate Beith, autorów książki „Children`s Care, Learning & Development” ważnymi potrzebami w tym okresie rozwoju są:
    a/potrzeba bezpieczeństwa,
    b/przynależności społecznej,
    c/poczucia własnej wartości,
    d/autonomii i poczucia kontroli nad własnym życiem.3

Pierwsza z kategorii potrzeb odnosi się do stworzenia dzieciom poczucia  bezpieczeństwa. Powinno dbać się o zapewnienie dzieciom komfortu psychicznego, który głównie kreuje osoba troszcząca się o nie, dbająca i zainteresowana tym, by dobrze się czuły. Dzieciom w wieku przedszkolnym poczucie bezpieczeństwa daje przebywanie w znanym środowisku; czyli zajęcia powinny odbywać się w tej samej sali, muszą mieć stałe, ustalone miejsce przy stoliku, a zajęcia powinny być prowadzone przez znane im osoby. Jeśli któryś z nauczycieli jest nieobecny to pobyt w znanej sali obniży niepokój związany z pojawieniem się nowej osoby. Znajomość miejsc, osób, a nawet zabawek redukuje obawy. Poczucie bezpieczeństwa buduje też znajomość reguł, oczekiwań i konsekwencja w zachowaniu nauczyciela, która powoduje, że jest on przewidywalny. Kiedy dziecko w przedszkolu czuje się bezpieczne to jest pogodne, nawiązuje relacje i jest aktywne poznawczo.

Emocjonalne więzi z innymi daje poczucie siły i zadowolenie wynikające z przynależności do  większej zbiorowości. Zatem ważne jest poczucie przynależności do grupy, która daje poczucie akceptacji i poprzez to siły. Temu służą np. poranne przywitania każdego dziecka i inne podobne działania integrujące, również  okazywanie serdeczności w relacjach.

Nie można również zapominać, że poczucie własnej wartości dziecka ma ogromny wpływ na samopoczucie, buduje w dziecku wewnętrzne przekonanie, że jest ono warte miłości, dobre, mądre, skuteczne w działaniu, co wpływa na pozytywny stosunek emocjonalny do siebie i tym samym kreuje dobre samopoczucie, jako wyraz pozytywnego oceniania siebie i lokowania siebie wśród innych. Porównywanie siebie z innymi służy ustalaniu  hierarchii w grupie, a jego barometrem jest właśnie poczucie wł. wartości. Zatem pomoc nauczyciela w rozwiązywaniu zadań, w odnoszeniu sukcesów w grupie jest nie do przecenienia.  Niskie poczucie własnej wartości, o czym pisano wcześniej,  generuje permanentny lęk. Jednak należy pamiętać, że ocena siebie jest bardzo niestabilna do około 7 roku życia, łatwo zmienia się w zależności od odniesionego sukcesu czy porażki. Dopiero później stopniowo, względnie stabilizuje się (patrz teoria E. Eriksona).

Ostatnia z wymienionych potrzeb dotyczy autonomii, czyli należy stworzyć dzieciom warunki, by samodzielnie podejmowały niektóre decyzje (oczywiście w granicach nie zagrażających ich bezpieczeństwu), zarządzały sobą, a przez to poznawały siebie, tak by mogły rozwijać poczucie sprawstwa (że potrafię, poradzę sobie). Dzieci badają granice swoich możliwości, poznają ograniczenia, również budują wiedzę o swoich zainteresowaniach. Danie dziecku rozsądnej swobody i zachęcanie do aktywności sprzyja budowaniu dobrego samopoczucia.

W czasie pobytu naukowego w Niemczech (w Vechcie) odwiedziłam przedszkole, gdzie dzieci codziennie rano samodzielnie wybierały w której grupie pozostaną, robiły to po zapoznaniu z propozycjami jakie na dany dzień przygotowali dla nich nauczyciele. W ten sposób uczyły się podejmowania decyzji i ponoszenia konsekwencji w postaci wykonywania określonych zadań, przebywania z wybraną nauczycielką w grupie, a także poznawały własne zainteresowania, zdolności.

Zaspokojenie tych czterech głównych potrzeb, zresztą wzajemnie ze sobą powiązanych, skutkuje efektywnym uczeniem się siebie i świata, a jego podstawowym rezultatem jest dobre samopoczucie, które kształtuje się już w dzieciństwie. Zaspokojenie potrzeb jest podstawą, kanwą, na bazie której rozwija się tożsamość dziecka i kształtuje się jego samopoczucie.

  1. niekorzystne wydarzenia życiowe takie jak np.: utrata bliskiej osoby, bądź izolacja od niej, zawstydzenie dziecka przed grupą, śmierć ukochanego zwierzątka... Jednym tchem zostały wymienione traumatyczne sytuacje i te powszechne, codzienne, nieprzyjemne wydarzenia określane jako subtraumatyczne, ponieważ wiadomo, że dzieci w sposób  zindywidualizowany  reagują na różne sytuacje emocjonalnie trudne, ale ich wpływ na samopoczucie dziecka jest bezdyskusyjny. Także doświadczanie lęku, strachu, niepokoju wywołanego np. przez nadmierny hałas w przedszkolu, czy działanie innych, silnych lub przerażających bodźców ma niekorzystny wpływ na samopoczucie, analogicznie jak chaos, nieprzewidywalność zdarzeń. Niepowodzenie, porażka w rywalizacji, w zabawie, też może chwilowo zaburzyć dobre samopoczucie, ponieważ  buduje niską samoocenę.

A co poprawia samopoczucie zarówno natychmiast, jak i w sposób długotrwały?

  1. wsparcie społeczne; otrzymanie jak i dawanie wsparcia. Dzieci w wieku przedszkolnym głównie otrzymują od dorosłych tak potrzebne im wsparcie. Nauczyciel, który daje dziecku swoją akceptację, zrozumienie, jest dostępny, nie bagatelizuje żadnego problemu, wysłucha, zrozumie, również pomoże zinterpretować wydarzenie lub zasugeruje, co ono powinno powiedzieć lub zrobić, buduje dobre samopoczucie dziecka. Efekty takich oddziaływań są zarówno natychmiastowe jaki i długotrwałe.
  2. okazywanie dziecku bezwarunkowej akceptacji, szacunku i oczywiście dostrzeganie jego sukcesów, które kreuje pozytywne emocje, dziecko cieszy się z rezultatów własnego działania i buduje poczucie skuteczności. Dzieci szczególnie lubią zadania, w których się sprawdzają, odnoszą sukcesy, ale jeśli stale się one powtarzają, są rutynowe to stają się nudne, a aplauz niespecjalnie ich cieszy. Natomiast zadania polegające na rozwiązywanie problemów budzą zainteresowanie i jeśli dziecko sobie z nim poradzi to daje mu to satysfakcję i buduje dobre samopoczucie. Dopiero gdzieś około 6 roku życia czują i wiedzą, że niektóre zadania są dla nich  zbyt trudne czy nawet nie do osiągnięcia.4
  3. zdobycie upragnionej zabawki, interesująca zabawa, czy nawet zjedzenie czegoś słodkiego natychmiast poprawia samopoczucie. Tutaj warto poczynić zastrzeżenie, że  objadanie się słodkościami, aczkolwiek chwilowo poprawia samopoczucie to powoduje negatywne konsekwencje zdrowotne, więc nie należy z tym przesadzać,
  4. możliwość rozładowania negatywnego napięcia poprzez ruch, „ćwiczenia fizyczne poprawiają nastrój, tłumią reakcję stresową jedynie przez kilka godzin…”5
  5. wysiłek fizyczny w postaci ćwiczeń ruchowych również powoduje poprawę samopoczucia m.in. za sprawą endorfin.
  6. optymistyczny styl przetwarzania informacji. Zwolennicy psychologii pozytywnej (np. M. Seligman) zwracają uwagę na styl myślenia; czy skoncentrowany jest na porażkach i prowadzi do bezradności wynikającej z przekonania o braku możliwości wpływania na bieg wydarzeń, czy przeciwnie skoncentrowany jest na działaniu, na poszukiwaniu efektywnych sposobów rozwiązania zadania.7 Nie ulega wątpliwości, że pozytywne myślenie nastawione na działanie, na rozwiązanie sytuacji trudnej i elastyczne strategie  rozwiązywania tychże trudności wpływają pozytywnie na samopoczucie. Należy zatem uczyć dzieci zadaniowych strategii i myślenia pozytywnego skoncentrowanego na poszukiwaniu różnych sposobów rozwiązania sytuacji trudnych. Dzieci w wieku przedszkolnym z reguły są bardzo optymistyczne, nieadekwatnie oceniają własne możliwości, ponieważ matka natura w swojej mądrości wyposażyła ich (w tym okresie życia) w tę siłę do mierzenia się z przeciwnościami w celu gromadzenia wiedzy. Są jednak wyjątki od tej reguły, to dzieci u których rozwija się depresja anaklityczna (rezultat choroby sierocej, wynikający z braku zaspokojenia potrzeby miłości, przywiązania) czy dzieci neurotyczne, nie mające wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa (co uwarunkowane jest i biologicznie, i społecznie). Można wpływać na emocje poprzez styl myślenia, który w konsekwencji oddziałuje na zachowanie. Można nauczyć dzieci  strategii optymistycznego myślenia nastawionego na działanie i poprzez to nauczyć je efektywniejszego funkcjonowania. W sytuacji porażki, niepowodzenia, trudności, pytamy dzieci co należy zrobić,  inicjujemy burzę mózgów i wspólnie z dziećmi wybieramy sposób działania, by dalej go realizować, elastycznie dostosowując do zmieniającej się sytuacji. Stosowanie strategii zadaniowych i wskazywanie jak ważne jest  wsparcie – to kolejne zadanie  dla nauczyciela. Zadaniowe strategie to te, które nastawione są na poszukiwanie informacji i rozwiązanie sytuacji trudnej, w przeciwieństwie do strategii nastawionych na redukcję emocji bądź unikanie zmierzenia się z sytuacją trudną (przysłowiowe chowanie głowy w piasek). Nauczyciel nauczy dzieci optymistycznego stylu myślenia nastawionego na działanie, na rozwiązanie trudności, także gdy interpretuje własne niepowodzenia, jest wówczas modelem, wzorem do naśladowania.8

Dbając o samopoczucie dziecka nauczyciel zastanawia się, co jest powodem, że dzisiaj jest  ono smutne, osowiałe, apatyczne lub agresywne czy złośliwe. Odpowiedź na to pytanie pozwoli podjąć mu efektywne działanie. Samopoczucie dziecka,   jest barometrem jego stanu psychicznego i fizycznego, a jego poprawa umożliwi nie tylko uczenie się ale i aktywną partycypację w grupie.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu nauczyciele będą zainspirowani do poszukiwania indywidualnych strategii dbania o samopoczucie dzieci, tak by przede wszystkim uczyły się  odczuwać pozytywne uczucia względem siebie i stosowały optymistyczny, nastawiony na działanie styl myślenia. 9

Dział: Artykuły
piątek, 16 sierpień 2013 12:13

Klucze

[Tutaj treść artykułu "Klucze"]

Dział: Spis etykiet