Wyświetlenie artykułów z etykietą: intuicja

Opiekując się dziećmi często mamy wobec nich plany, czego i jak ich nauczymy, aby były szczęśliwe. Wydaje nam się, że tylko my znamy odpowiedz na to, jak dobrze je ukształtować, aby były promienne, radosne i spełnione.  Tymczasem nasze wyobrażenie na ten temat jest subiektywne, wynika z naszego indywidualnego doświadczenia tego, jak sami zostaliśmy wychowani i refleksji nad własnym formowaniem się naszej osobowości. Często myślimy nad tym, co przyczynić by się mogło do tego abyśmy mogli poczuć się szczęśliwi. Nie ma to zazwyczaj wiele wspólnego ze szczęściem naszych podopiecznych, którzy z założenia są inni od nas, mają swoje własne potrzeby, pragnienia, talenty a tym samym własną drogę do spełnienia się.

Każdy z nas jest unikalny, każdy może decydować tylko o tym, co jest dla niego właściwe i tylko na podstawie własnego wnętrza. Autentyczne szczęście może pochodzić jedynie od nas samych, dlatego wychowywanie innych wg własnych wyobrażeń skazuje naszych podopiecznych z założenia na życie niezbyt owocne i radosne, ponieważ niezgodne z ich własnymi potrzebami, talentami, ich swoistym geniuszem.   

Jeśli chcemy, aby dzieci były szczęśliwe musimy uczyć je bycia ukierunkowanym nie tylko na przyjmowanie tego, co sobą im przekazujemy, ale w dużej mierze na to, by były skierowane na swoje wnętrze. Żeby korzystały z potencjału własnego szczęścia, swojej intuicji, osobistych komunikatów, jakie daje im ich ciało i tworzy ich umysł. Będą one odczuwały szacunek do samego siebie i do innych, respektowały indywidualność innych i nie będą narzucały im własnego poglądu.

Żeby mogły korzystać z własnych zasobów stwarzajmy im przestrzeń do tego, aby mogły korzystać z własnych myśli, tego, co podpowiada im instynkt i intuicja. Pozwólmy dzieciom decydować, w czym tylko mogą i ośmielajmy je, żeby działały według ich własnych pomysłów i nie oceniajmy skutków ich aktywności. Nie krytykujmy, dajmy im poczucie, ze mogą się czasem mylić, mogą zmieniać zdanie. Będą doświadczały osiągania celów bez nadmiernego lęku, ponieważ nie będą obawiały się przesadnie niepowodzeń.

Dzieci, które mają możliwość samodecydować, w dużej mierze wyrastają na produktywnych, pewnych siebie ludzi, nie obwiniają innych za niepowodzenia, nie czują się ofiarami. Będą miały pozytywny stosunek do samego siebie i przyjaźnie postrzegały świat. Nie będą łatwo poddawały się i będą chętnie podejmowały działania podążające ku ich szczęściu.

Dzieci, którym podpowiada się nieustannie, jakie mają być, jak się zachowywać, jak myśleć, w późniejszym życiu, przy najmniejszym wyzwaniu, szukają podpowiedzi u innych, jak mają funkcjonować, jakie decyzje podejmować, jak gdyby inni mieli ponosić odpowiedzialność za ich niepowodzenia, są zawiedzeni, sfrustrowani, mają niskie poczucie własnej wartości, są roszczeniowi wobec otoczenia, które w ich wyobrażeniu nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom, czują się bezsilni wobec swojego losu. A będąc tak nieszczęśliwymi najczęściej szukają ukojenia w zewnętrznych uzależniających ich środkach, narkotykach, alkoholu, i innych substytutach, jako lekarstwo na brak szczęścia.

Dział: Artykuły
piątek, 16 sierpień 2013 12:13

Klucze

[Tutaj treść artykułu "Klucze"]

Dział: Spis etykiet