Wyświetlenie artykułów z etykietą: nastrój

środa, 21 sierpień 2013 11:15

Dzieci, dorośli i ich nastroje

„Dzieci, dorośli i ich nastroje.”

Każdy z nas doświadcza wahania nastrojów. W jednej chwili energia nas rozpiera, w innej popadamy niemal w depresję. Nastroje zmieniają się niezależnie od naszego zapotrzebowania na nie i zależą od wielu czynników, których nie zawsze jesteśmy świadomi.  Czasem są one wewnętrzne, organiczne, związane ze zdrowiem, gdy coś nam dokucza, boli, innym razem są to nasze myśli, wyobrażenia, fantazje, opinie.  Wpływ na nasz nastrój mają też czynniki zewnętrzne, jak pogoda, wydarzenia wokół nas i na świecie, relacje z ludźmi.

Dzieci mają szczególną trudność w rozpoznawaniu swoich nastrojów, wiec rolą dorosłych jest pomoc im w identyfikacji i uświadamianiu uczuć jakie się w nich pojawiają i nazywaniu ich stanów.  Aby być im pomocnym wskazana jest u dorosłych umiejętność zatrzymania się, skierowania uwagi w głąb siebie, uważność na swoje własne stany i uczucia.    Jeśli nastrój mamy dobry, możemy bez większego wysiłku i trudu wiele rzeczy dokonać.  Zazwyczaj wtedy jesteśmy twórczy, nasz umysł jest otwarty na nowe doświadczenia, wiedzę. Więcej spostrzegamy, łatwiej przyswajamy, podejmujemy najwłaściwsze decyzje.  Otoczenie i nasze błędy nas nie złoszczą nadmiernie, jesteśmy łagodni, cierpliwi, wyrozumiali. Dzieci nas nie denerwują, nie są dla nas ciężarem, cieszymy się z obcowania z nimi, bawienia, uczenia ich, nawet sami uczymy się od nich, bo zarażone naszym dobrym nastrojem zmieniają nierzadko swój i stają się takie również a co za tym idzie, łatwiej z kolei nam w nich ich geniusz, talent, pomysłowość, mądrość.     

Można powiedzieć, ze nasz nastrój wpływa na dzieci, a ich dobre samopoczucie na nas samych, więc warto jest zadbać o własny, dobry stan ducha. Gdy mamy gorszy nastrój już o wiele trudniej jest nam zdać sobie sprawę z tego, co przeżywamy, choćby dlatego, ze stajemy się wtedy mniej refleksyjni, bardziej niecierpliwi, chcemy natychmiastowego rozwiązania naszych problemów. Jednak te w naszej głowie mnożą się jeden za drugim i nakładają się na siebie. Trudno jest wtedy powiedzieć sobie stop, teraz dystansuję wszystko, co wpływa na pogorszenie mojego stanu. Życie wydaje się niełatwe i nie pojawiają się myśli jak można by je zmienić, ożywić, sprawić, by było lżejsze. Czujemy się źli, ograniczeni, wiedza nie wchodzi nam do głowy, wszystko wydaje się nudne, trudne i ciężkie. Wtedy najczęściej eksportujemy nasze nierozpoznane uczucia w innych, chcąc się ich jak najszybciej pozbyć, lub wycofujemy w głąb siebie, obwiniając się za wszystko. Mamy mniej rozsądku w kontaktach z innymi, jesteśmy mniej roztropni, działamy nieprzemyślanie, mamy więcej lęków, podejmujemy nietrafne decyzje.

Najłatwiejszymi obiektami, w które wrzucamy nasze niechciane uczucia związane ze złym nastrojem są osoby, które postrzegamy jako słabsze od nas. Najczęściej są nimi dzieci, nasze własne, czy te, którymi opiekujemy się, nauczamy.  Jesteśmy niecierpliwi, krzyczymy lub przekazujemy im swoją niemoc, nie dajemy im wystarczającej uwagi, trudno nam je słuchać widzieć ich potrzeby adekwatnie. Zajmowanie się wtedy dziećmi wydaje się trudniejsze, cięższe, czasem niemożliwe. Dzieci to czują i reagują na nas podobnie. Wtedy widzimy je jako złe, winne, odpowiedzialne za nasz zły nastrój. I koło się zamyka.    Ponieważ nie możemy zmusić złego nastroju do zniknięcia natychmiast, kiedy tego chcemy i nie możemy w danym momencie uświadomić sobie, co się z nami dzieje, dobrze byłoby, gdybyśmy mogli przynajmniej zapanować nad jego skutkami, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy z naszymi podopiecznymi, słabszymi od nas choćby z racji hierarchii. Nie ufajmy wtedy własnym myślom, ocenom, osądom, krytyce. Będziemy widzieć wtedy tylko problem w dzieciach albo w nas samych i nie zobaczymy jego rozwiązania.  Nie podejmujmy ważnych decyzji, choć nasz niecierpliwy umysł będzie nas dręczył i przypominał nam o ich podjęciu. Pamiętajmy, że nasza ocena sytuacji lub innych osób czy samych siebie jest nieadekwatna. I najszybciej jak możemy spróbujmy zatrzymać się, przyjrzeć się sobie i temu, co się z nami dzieje i uczyć takiego zatrzymania się i przyglądania sobie naszych wychowanków, pamiętając, że będąc tylko w dobrym nastroju możemy pozytywnie wpływać na nas samych i całe otoczenie.

Dział: Artykuły
piątek, 16 sierpień 2013 12:13

Klucze

[Tutaj treść artykułu "Klucze"]

Dział: Spis etykiet