Wyświetlenie artykułów z etykietą: nauka

poniedziałek, 19 sierpień 2013 08:38

Emilka wyrusza na księżyc

piątek, 16 sierpień 2013 12:13

Klucze

[Tutaj treść artykułu "Klucze"]

Dział: Spis etykiet
niedziela, 11 sierpień 2013 17:23

Emilka wyrusza w stronę Słońca

Zacznijmy od tego, że Emilka wcale a wcale nie uważała, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Co więcej, była pewna, że ciekawość to pierwszy stopień do wiedzy. A wiedzieć lubiła różne rzeczy: co tata i mama gotują na obiad? Dlaczego jej ukochany labrador merda ogonem, kiedy się cieszy? Co starsza siostra robi tak długo w łazience? I dlaczego rodzice nazywają to okupacją? Tak, Emilka miała prawie sześć lat, była ciekawska i była z tego dumna. Nikogo więc chyba nie zdziwi, że któregoś razu postanowiła dowiedzieć się, czym tak naprawdę jest Słońce.

Dział: Bajki
niedziela, 11 sierpień 2013 17:22

Emilka wyrusza na Księżyc

Ludzie robią różne dziwne rzeczy, kiedy się nad czymś mocno zastanawiają. Jedni drapią się po głowie, co nie jest przesadnie kulturalne. Inni grzebią w nosie, co jest jeszcze mniej kulturalne. Emilka zaś pocierała delikatnie płatek ucha. Prawego. Właśnie tak jak teraz, bo właśnie teraz rozmyślała z takim wysiłkiem, że gdyby mózg mógł się pocić, to mózg Emilki byłby najbardziej spoconym mózgiem świata.

Dział: Bajki
niedziela, 11 sierpień 2013 17:22

Emilka szuka meteorytów

Dorośli czasem mówią dziwne rzeczy. Każdy chyba słyszał wypowiadane przez nich słów takie jak: „starczy na dziś zabawy", „jedz szpinaczek - jest smaczny", czy „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"? Emilka była pewna, że słyszała je znacznie częściej niż potrzeba. Jak dotąd nie była w stanie zgodzić się z żadnym z tych zdań. Przecież wiadomo, że zawsze można pobawić się choć chwilę dłużej, a szpinak może i smakuje dorosłym, ale w przedszkolu nie znalazła ani jednego dziecka, któremu ciekłaby ślinka na myśl o zielonej papce. Co do „tego złego", to do tej chwili miała absolutną pewność, że wychodzi jednak na złe. Ale po kolei.

Dział: Bajki
niedziela, 11 sierpień 2013 17:21

Emilka szuka kosmitów

Tego dnia w przedszkolu Emilka była w złym nastroju. I wcale nie dlatego, że wstała rano lewą nogą. Zresztą Emilka nie wierzyła w przesądy - zanim w coś uwierzyła, wolała to sprawdzić. Właśnie dlatego kiedyś przez calutki tydzień postanowiła wstawać z łóżka lewą nogą. Zgadnijcie, co się wtedy stało? Jeśli powiedzieliście „nic", to trafiliście w dziesiątkę. W każdym razie tym razem przyczyna smutku nie była ani trochę tajemnicza. Po prostu tego dnia do przedszkola nie przyszła ani Pola, ani Zosia, najlepsze kumpelki Emilki. Był tylko Franek, który na dzień dobry pociągnął Emilkę za włosy, za co pani kazała mu iść do kąta. Kiedy wszyscy wyszli bawić się do ogródka, dzieci zebrały się w kilkuosobowych grupach. Wiadomo, najlepsi przyjaciele trzymają się razem. Szkoda, że najlepsze przyjaciółki Emilki zostały w domach, a Franek po wyjściu z kąta dostał od pani zakaz zbliżania się do Emilki.

Dział: Bajki