Wyświetlenie artykułów z etykietą: stres

czwartek, 29 sierpień 2013 07:15

Stres nauczycieli i wypalenie w pracy zawodowej

 

 

STRES

  • (…)relacja między jednostką a otoczeniem, która oceniana jest przez osobę jako obciążająca lub przekraczająca jej zasoby i zagrażająca jej dobrostanowi(Lazarusa i S. Folkman)
  • Wystąpienie syndromu negatywnych emocji, które są rezultatem wykonywanego zawodu (C. Kyriacou i J. Sutchiffe)

Stres nauczycielski może być zdefiniowany jako generowanie negatywnych emocji

(typu gniew czy depresja) u nauczycieli, którym to emocjom zwykle towarzyszą patologiczne zmiany biochemiczne i fizjologiczne w organizmie (takie jak: wzrost tempa bicia serca, wzrost wydzielania się hormonów, oraz innych hormonów do obiegu krwi, podwyższenie ciśnienia krwi), będących rezultatem wykonywanego zawodu i uwarunkowanych percepcją stawianych im wymagań jako zagrażających ich samoocenie i dobremu samopoczuciu, jak też mechanizmem radzenia sobie w celu redukcji spostrzeganych zagrożeń.

Czynniki występowania stresu nauczycielskiego:

  • duże społeczne oczekiwania wobec ról pełnionych przez nauczycieli
  • wynagrodzenie finansowe niewspółmierne do zaangażowania i wkładu pracy
  • brak odpowiednich szkoleń i kursów, które mogłyby zwiększyć posiadane już przez nich kompetencje, ale także umożliwić nabycie nowych umiejętności
  • konieczność ciągłego dawania z siebie wszystkiego
  • zmniejszenie się liczby etatów w szkołach powoduje też, że często nauczycielom są przydzielane do wykonania dodatkowe prace o charakterze np. administracyjnym, dezorganizujące ich czas wolny ibędące dla nich dodatkowym obciążeniem
  • nie wystarczający budżet przeznaczony na system oświaty, co ogranicza odpowiednie zaopatrywanie szkół w pomoce naukowe, utrudniając pracę nauczyciela
  • duża liczba dzieci w klasach, co znacznie utrudnia nauczycielowi kontrolę nad klasą i zmniejsza możliwość indywidualnego kontaktu
  • nauczyciele pracujący w szkołach państwowych mogą mieć poczucie niższości, frustracji i bycia niedocenionym.
  • nauczyciel zmuszony jest realizować wymagany program nauczania narzucony mu z góry, co ogranicza w pewnym stopniu indywidualny sposób pracy
  • ograniczona partycypacja w decyzjach szkoły
  • nauczyciele są uwikłani w sieć współzależności z jej innymi członkami (konieczność komunikowania się, interakcji i kontaktu) – rywalizacja
  • specyficzna organizacja czasowa (brak przerw, brak czasu na poprawę sprawdzianów- brak czasu wolnego)
  • uczniowie
  • konieczność utrzymania ciągłej dyscypliny w klasie, panowanie nad hałasem, nieposłuszeństwo uczniów
  • małe szanse na zrobienie kariery zawodowej
  • brak uznania za wykonywaną pracę

Wypalenie – syndrom wyczerpania:

- to stan fizycznego i psychicznego wyczerpania, który powstaje w wyniku działania długotrwałych negatywnych uczuć, rozwijających się w pracy i w obrazie własnym człowieka

(Emener)

- „wypalenie jest bolesnym uświadomieniem sobie (przez osoby pomagające), że nie są w stanie już więcej pomóc ludziom, że nie mogą dać im nic więcej i całkowicie zużyli swoje siły.” (Aronson)

Główne wyznaczniki wypalenie się (koncepcja Maslacha):

  • Wyczerpanie emocjonalne
  • Depersonalizacja
  • Ocena wydajności

Wypalenie aktywne spowodowane jest przez:

  • aspekty instytucjonalne
  • zewnętrzne wydarzenia
  • warunki pracy ( zbyt dużo wymagań)
  • Wypalenie bierne są to reakcje wewnętrzne na uprzednio wymienione przyczyny (zbyt mało obrony własnej)

Wypalenie to :

  • opór przed codziennym pójściem do pracy
  • uczucie zawodu wobec samego siebie
  • złość i niechęć
  • poczucie winy
  • brak odwagi i obojętność
  • negatywizm
  • izolacja i wycofanie się
  • codzienne uczucia zmęczenia i wyczerpania
  • częste spoglądanie na zegarek w pracy
  • wielkie zmęczenie po pracy
  • utrata pozytywnych uczuć w stosunku do uczniów, wychowanków
  • stereotypizacja uczniów, wychowanków, klientów
  • niezdolność koncentrowania się na klientach
  • cynizm
  • postawa strofująca
  • zakłócenie snu
  • wzrost tendencji do pełnienia „służby zgodnie z przepisami”
  • zajmowanie się samym sobą
  • częste przeziębienia i grypy
  • częste bóle głowy dolegliwości przewodu pokarmowego
  • nieustępliwość w myśleniu i niechęć do zmian 
  • nieufność
  • problemy małżeńskie i rodzinne
  • częsta nieobecność w pracy

Sygnały ostrzegawcze wypalenia: (Kaslow i Schuman)

  • Niechęć towarzysząca wychodzeniu do pacy
  • Ciągłe skargi na odczuwany brak chęci do pracy bądź przepracowanie
  • Poczucie izolacji od świata
  • Odbieranie życia jako ciężkiego
  • Wzrastająca ilość negatywnych kontaktów z klientami, uczniami
  • Poirytowanie, negacja, drażliwość i brak cierpliwość w domu
  • Częste choroby bez rozpoznawalnych przyczyn
  • Myśli o ucieczce i samobójstwie.

Czynniki sprzyjające pojawieniu się syndromu wypalenia:

  • Konflikt ról
  • Zbyt dużo obowiązków nałożonych na jedną osobę
  • Ingerencje we własne działania przekraczające granice organizacyjne
  • Odpowiedzialność za dobre samopoczucie innych
  • Brak prawa współdecydowania
  • Mieszkanie i wykonywanie pracy w tym samym miejscu
  • Niezadowolenie z pracy
  • Brak wsparcie ze strony kolegów i rodziny
  • Brak wpływu na wybór uczniów
  • Oczekiwanie sukcesu
  • Brak wiary we własną skuteczność
  • Brak poczucia własnej siły
  • Brak więzi zawodowej
  • Brak superwizji
  • Niedokładne informacje dla początkującego pracownika o tym, co go rzeczywiście czeka
  • Zbyt wiele terminów i zbyt mało czasu podczas pierwszych czynności podejmowanych w praktyce
  • Apatia i rutyna w pracy
  • Reglamentacja i biurokratyzacja
  • Złe stosunki z kolegami i przełożonymi
  • Brak okazji do otwartych wypowiedzi
  • Zbyt duża liczba godzin pracy
  • Wiele miejsc pracy
  • Brak kontaktów w życiu prywatnym
  • Nierealistyczne oczekiwania zawodowe
  • Wydarzenia świata zewnętrznego i ich subiektywna interpretacja
  • Roztrwonienie fizycznych i psychicznych zasobów
  • Relacje, które naruszają własne rezerwy sił
  • Brak rodziny

Etapy rozwoju wypalenia:

  • Grzeczność i idealizm
  • Przepracowanie
  • Coraz bardziej zmniejszająca się grzeczność
  • Poczucie win z tego powodu
  • Coraz większy wysiłek, żeby być grzecznym i solidnym
  • Brak sukcesów
  • Bezradność
  • Utrata nadziei („beczka bez dna)
  • Wyczerpanie, awersja do klientów, apatia, stanowczy przeciw, złość
  • wypalenie: (oskarżenia siebie, ucieczka, cynizm, sarkazm, reakcje psychosomatyczne, nieobecność w pracy, duże wydatki pieniężne, wypadki, sztywne trzymanie się, samobójstw, romanse bez miłości, rozwód, nagła nieprzemyślana rezygnacja z pracy, upadek społeczny, niedotrzymanie kroku itd..

Metody przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu

1. PROFILAKTYKA

Światowa Organizacja Zdrowia WHO podzieliła działania zapobiegawcze na profilaktykę pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia.

Profilaktyka pierwszego stopnia – programy uświadamiania zdrowotnego oraz

profilaktyka dla ogółu.

  • Stworzenie odpowiedniego zaplecza finansowego i personalnego.
  • Sprawiedliwa i satysfakcjonująca struktura organizacyjna i rozkład obowiązków.
  • Program współpracy i projekty pedagogiczne, które motywują i wzmagają efektywność.
  • Profilaktyka drugiego stopnia – programy prewencyjne dla grup społecznychobjętych zwiększonym ryzykiem.
  • Wsparcie dla nauczycieli mogących mieć problemy: początkujących, przybyłych z innych szkół, dla uczących w szczególnie trudnych klasach.

 Profilaktyka trzeciego stopnia – tradycyjne programy leczenia.

  • Udostępnienie miejsc pracy chronionej lub stworzenie możliwości przekwalifikowania dla nauczycieli przeciążonych lub z kłopotami zdrowotnymi.

2.WSPÓLNE PODEJMOWANIE DZIAŁAŃ

Podtrzymywanie wspólnych działań przez:

  • nadzór pedagogiczny – superwizja, czyli praca nauczycieli towarzysząca zajęciom praktycznym.

- pomaga w uświadomieniu sobie, że z problemami życia zawodowego

nie są pozostawieni sami sobie i że praca w grupach sprzyja rozwojowi osobowości.

-współpracę z kolegami odczytują jako odciążenie w zawodzie.

  • hospitacje lekcji - element wewnątrzszkolnego programu dokształcania nauczycieli. Dzięki obserwacji:

-wzrasta umiejętność postrzegania, co z kolei wpływa na to, jak sami odbieramy

prowadzone przez nas lekcje

- zróżnicowane komentarze pozwalają na przyjęcie odmiennej perspektywy, ułatwiają zrozumienie i zmiany utartych zachowań

-wytwarza się atmosfera zaufania i solidarności oraz współpraca w miejsce rywalizacji

-osobisty, fachowy i dydaktyczno pedagogiczny rozwój własny wspiera i motywuje nauczanie

  • konferencje pedagogiczne, jako uzupełnienie ponadregionalnych i regionalnych szkoleń

-odczucie wyraźnej ulgi, jeśli ich rozpoczęta praca w trakcie jest świadomie i

systematycznie kontynuowana

3. KOMUNIKACJA

Dzięki nauce o komunikacji dowiadujemy się, jak „rozmawiać ze sobą”, a liczne prezentowane przez nią

fakty przyczyniają się do usprawnienia i ulepszania kontaktów międzyludzkich.

Aby móc się ze sobą komunikować trzeba wiedzieć ,że:

  •  Każda komunikacja ma co najmniej cztery płaszczyzny:
  •  informacji

np. Martwię się...Jestem niezadowolona.

  •  stosunku

np. Zwracam się do Pani jako fachowca.

  •  fachowa

np. Matematyka to ważny przedmiot.

  •  apelacji

np. Chciałabym, żeby Pani szybciej przerabiała program.

  • Nie zawsze mówi się to, co się naprawdę myśli.
  • Niekiedy trzeba sobie przetłumaczyć odbierane wiadomości, przy czym pytania zwrotne i upewnienie się przyczyniają się do jasności sprawy.
  • Wszelkie informacje są wieloznaczne.
  • Istnienie rozdźwięku pomiędzy tym, co ludzie mówią, a tym, co myślą.

Metody radzenia sobie ze stresem

Na naszą odporność na stres wpływają zgromadzone siły własne, szczególne umiejętności, jak również indywidualne właściwości, umożliwiające nam stawianie czoła kłopotom. Do zasobów odpornościowych należą zatem nasze fizyczne jak i psychiczne atrybuty oraz strategie postępowania, czyli również nasze nastawienie do życia.

Będziemy sobie lepiej radzić z problemami, jeśli:

  • Zachowamy dobrą formę fizyczną, czyli zdrowie
  • Będziemy otoczeni społecznym wsparciem
  • Nauczymy się równoważyć fazy pracy i regeneracji
  • Będziemy optymistycznie i realistycznie nastawieni do życia, co znaczy, że pozwolimy sobie na odczuwanie radości życia
  • Zachowamy higienę psychiczną

 

Dział: Artykuły

Wielokrotnie w ciągu każdego dnia przeżywamy stresujące chwile. Bywa, że najdrobniejsze sytuacje wywołują w nas duże emocje. Powstają one w relacji ze światem zewnętrznym, gdy  np. mamy z kimś konflikt, ale też gdy kochamy i czekamy na coś, kogoś ważnego, gdy za oknem jest pogoda jakiej nie oczekujemy, itd. Również nasz świat wewnętrzny dostarcza nam różnych mocnych uczuć i wrażeń, choćby gdy fantazjujemy o czymś, wspominamy, czy np. źle trawimy. Stres i emocje z nim związane odczuwamy najczęściej napięciem w ciele i w umyśle, nie zawsze świadomie.

Dorośli radzą sobie z napięciami emocjonalnymi rozładowując je w różny sposób. Od tych najmniej dojrzałych zachowań: krzykiem, agresją, poprzez palenie papierosów, picie alkoholu, używkami, jedzeniem, do bardziej odpowiednich jak: uprawianie ćwiczeń, relaksu, czy rozmowami z odpowiednimi osobami, czy wykonując świadomą pracę nad sobą.  Napięcia emocjonalne są częścią naszego życia. Towarzyszą nam od jego początku.

U dzieci, tak samo jak u dorosłych, napięcia wynikają nie tylko z ich relacji ze środowiskiem ale również z etapów ich rozwoju, nieustannych zmian w ich życiu i jego przeżywania. W przedszkolu napięcia i stres mogą wynikać z oddalenia od rodziców i od bezpiecznego, znanego i przewidywalnego środowiska domowego. Dzieci muszą poradzić sobie z grupą rówieśniczą, podporządkować się rytmom zajęć itp. Nie potrafią rozładowywać napięć w dojrzały sposób, nie mają wykształconych mechanizmów adaptacyjnych, radzą sobie tak jak potrafią. Nie rozumieją co się z nimi dzieje, jest im źle i czują się wtedy osamotnione. Muszą sobie radzić w grupie, podporządkować, rywalizować, współpracować, a przecież jeszcze tego nie potrafią. Ssą wtedy palec, obgryzają paznokcie, wyrywają sobie włosy, itd. Pewne zachowania można by przypisać do określonego wieku. Przedszkolaki mają ich olbrzymi repertuar, choć nie zawsze  podobny. Każde dziecko ma charakterystyczny, indywidualny sposób i metodę radzenia sobie w trudnych dla niego sytuacjach. Młodsze przedszkolaki ssą palec, obgryzają paznokcie, dłubią w nosie, wyrywają sobie włosy, niszczą, rzucają przedmiotami, obdzierają tapety ze ścian. Nieco starsze uciekają, plują, robią miny, koślawią język, pokasłują, mrugają oczami itp. Jeszcze starsze, sześciolatki np. kopią w nogi stołu, kołyszą się niebezpiecznie na krześle, potykają, wykłócają, wściekają, czasem jąkają.

Rozładowując emocje w ten sposób dziecko woła o pomoc. Bardzo ważne jest wtedy pochylić się nad dzieckiem i przyjrzeć mu,  jego relacjom, czy jest akceptowane w grupie, czy ma kłopoty z rówieśnikami, czy radzi sobie z rywalizacją. Co jest powodem jego przygnębienia, czy rozdrażnienia. Warto też pokazywać dziecku inne sposoby rozładowywania napięć, porozmawiać, ale nie dając rad, czy mówiąc jak ma  myśleć, czy zachowywać się. Wystarczy pomóc mu nazwać uczucia jakie przeżywa „widzę, że jesteś smutny, zły”,  „widzę, że coś przeżywasz”, „widzę, ze masz kłopot jak sprostać zadaniu”, „czuję twój niepokój” itd.. Można zaproponować dziecku  narysowanie tego, co dziecko przeżywa, czy znaleźć mu spokojne miejsce, żeby mogło powoli w spokoju przetrawić swój problem w poczuciu akceptacji dla jego stanu. Nawet jeśli dziecko nie rozumie co się z nim dzieje, to czuje się wtedy wsparte i nie osamotnione, czuje, że to, co się z nim dzieje, nie jest czymś złym. Wtedy łatwiej mu będzie poradzić sobie ze sobą Najważniejsze jest zrozumienie faktu, ze rozładowanie napięć jest bardzo ważnym i potrzebnym mechanizmem radzenia sobie u kazdego. 

Wielu osobom trudno jest patrzeć na ssące palec dziecko, czy wściekające i traktują to jako coś złego. Przezywają dziecko jako nieszczęśliwe, źle wychowane, przeżywają wstyd, mają poczucie winy, że nie stworzyli odpowiedniego klimatu rozwojowego dziecku. Próbują zrobić coś, żeby pozbyć się u dziecka tych zachowań, najlepiej natychmiast.

W 90% przypadków dzieci same porzucają te zachowania, wyrastają z nich, zamieniają na bardziej dojrzałe formy. Im mniej dorośli przywiązują do nich wagi, im mniej ingerują, tym szybciej owe zachowania mijają. Im więcej wspierają i akceptują dzieci z nimi, tym szybciej dzieci uczą się rozumienia swojego stanu, i dojrzalszego, bardziej świadomego ich rozładowywania.

Dział: Artykuły

„Dobry wychowawca , który nie wtłacza, a wyzwala; nie ciągnie, a wznosi; nie ugniata, a kształtuje; nie dyktuje, a uczy; nie żąda, a zapytuje- przeżyje wraz z dziećmi wiele natchnionych chwil” – Janusz Korczak

Wiele się pisze o współczesnej kulturze, która jest „… postrzegana i opisywana jako kultura ekspansji obrazu”. Jakie korzyści, a także jakie zagrożenia powoduje oglądanie dziecięcych programów TV, filmów czy gier komputerowych?

Jak to wpływa na rozwój dzieci? - takie pytanie często stawiają sobie pedagodzy, szczególnie ci pracujący z małymi dziećmi.

W świetle wyników badań Anny Kołodziejczyk, które znajdują potwierdzenie w powszechnej obserwacji rodzin, wiele dzieci od najmłodszych lat codziennie ogląda programy telewizyjne. Prawie 1/3 dzieci ma w swoim pokoju TV lub komputer, ale tylko ½ rodziców wychodzi z nimi na spacer, rzadziej też dzieci słuchają czytanych im książek czy muzyki. Siedzenie wraz z rodzicami przed ekranem TV uczy biernego spędzania czasu, poza tym jest to tylko fizyczne bycie razem, bo brakuje wspólnego działania, rozmowy, dawania uwagi, zaangażowania...

Wyniki badań neurofizjologicznych wskazują, że zachodzą istotne różnice w odbiorze słowa mówionego czy recepcji obrazu, który jest szybciej odbierany niż przekaz słowny. W oparciu o słowa uaktywniają się umysłowe reprezentacje symboliczne, które mają charakter indywidualny, każdy musi je wykreować we własnej wyobraźni. Znajomość pojęć konkretnych, jak i abstrakcyjnych jest warunkiem rozumienia wypowiedzi czy czytanego tekstu. Słuchanie wymaga większej uwagi, dłuższego czasu koncentracji niż odebranie percepcyjne obrazów i zrozumienie ich treści. Wymusza koncentrację, podczas gdy oglądanie obrazków może przebiegać bez większego zaangażowania. Obraz narzuca bardziej literalne, konkretne jego rozumienie, podczas gdy słowa rozwijają symboliczne, umowne interpretacje, co zresztą zawiera się w samej istocie języka, jako zbiorze symbolicznych reprezentacji świata zewnętrznego i wewnętrznego. Słowami można ująć zagadnienie posługując się różnymi sposobami np. metaforami (metafora „ figura stylistyczna … oparta na skojarzeniu dwóch zjawisk, dostrzeżeniu ich podobieństwa i przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie np. lodowate spojrzenie , oko cyklonu, wstęga rzeki; przenośnia” .) Również słowa z uwagi na swoją niedookreśloność zawierają tajemnicę, która nie tylko jest indywidualnie interpretowana, ale i niezwykle trudno jest ją wykreować obrazem. To dlatego – jak sądzę- w niektórych religiach zabrania się przedstawiania bóstw plastycznie, bo wówczas tracą swą niewyobrażalność i poprzez to niezwykłą moc. Także utwory liryczne niezwykle trudno przedstawić w formie obrazów.

Narracja werbalna, także fikcyjna, ma dużą moc oddziaływania, bo pozwala odnieść się do własnych doświadczeń, problemów. Uczy, bo daje wskazówki, opisuje osoby, zdarzenia, konflikty, ale pozostawia duży margines swobody, ponieważ wyobrażenia i interpretacja są zróżnicowane indywidualnie, jednostka odnosi poznawany tekst do własnego doświadczenia. Obraz w większym stopniu narzuca wyobrażenia właśnie przez swoją konkretność Tym nie mniej narracja filmowa może, podobnie jak literatura, budować zastępcze doświadczenie i sprzyjać konstruowaniu wiedzy.

Również, co oczywiste narracja werbalna w znacznie większym stopniu niż filmowa rozwija słownictwo i procesy myślenia (patrz artykuł nr 6: Dlaczego należy intensywnie stymulować rozwój mowy dziecka?). Poza tym jak pisze N. Tucker filmowe przedstawianie utworów literackich ogranicza się do głównego wątku, a pomija szeroki kontekst wydarzeń relacjonowany w utworze epickim, czy dramie.

Uogólniając te rozważania można powtórzyć za G. Leszczyńskim, że „Słowo kreuje świat i przekształca człowieka w znacznie większym stopniu niż sam obraz czy sam dźwięk, czy sam gest. Słowo nie tylko wyjaśnia, ma nie tylko pragmatyczny sens i aspekt intelektualno-emocjonalny, ale również samo staje się tworzywem sztuki…”
Brak rozumienia przekazu zarówno werbalnego, jak i filmowego może rodzić nudę, której dzieci często doświadczają z nadmiaru stymulacji filmowej, stają się rozdrażnione i zniecierpliwione. Inną tego przyczyną może być przerywanie ciągłości filmu reklamą, co powoduje frustrację przedszkolaka i nie sprzyja rozumieniu treści. Poza tym dzieci potrzebują nowych doświadczeń, sprawdzenia się w działaniu, a bierne spędzanie czasu rodzi tylko chwilowe zadowolenie, by później zamieniać się w frustrację. Mass media powodują pospieszno-fragmentaryczne rozumienie świata, również kształtują inne predyspozycje nadawczo- odbiorcze.
„Według Dana Tapscotta użytkownicy gier są w stanie śledzić jednocześnie znaczną ilość elementów wizualnych, szybciej niż użytkownicy dotychczasowych mediów reagują na bodźce wizualne, mają podzielną uwagę i wyczucie wielowymiarowej przestrzeni, potrafią wiązać ze sobą znaczeniowo i celowościowo nieuporządkowane elementy wizualne i szybko przenosić uwagę z jednego elementu na inny, uczą się metodą prób i błędów”- pisze Ewa Szczęsna. Poza tym gry dydaktyczne można wykorzystywać w terapii np. ADHD, gdzie sprzyjają stymulacji koncentracji uwagi, czy poprzez nie uczyć zachowań społecznych.
Jednak mówią eksperci; pedagodzy, psychologowie, czy medycy, że dzieci do lat 3 nie powinny oglądać programów TV, ponieważ zachodzą niekorzystne zmiany w ich mózgach wywoływane np. szybką zmianą światła obrazów.

A starsze, czy one mogą spędzać wiele godzin przed ekranem TV czy Internetu? Przecież skutkiem siedzenia przed ekranem są rzadsze, ograniczone czasowo kontakty z innymi, co powoduje, że dzieci mają mniej okazji do przebywania z innymi, uczenia się umiejętności komunikowania z nimi, nawiązywania relacji i ich utrzymywania. Biernie spędzając czas częściej nudzą się i są mniej aktywne, twórcze. Podczas gdy współdziałanie z innymi czy własna działalność praktyczna jest źródłem kształtowania się poczucia sprawczości i poczucia własnej wartości, daje radość, satysfakcję z wykonanej pracy.
I jeszcze jeden ważny argument przemawiający za limitowaniem dzieciom czasu oglądania programów TV, a mianowicie w trakcie recepcji filmowych treści dzieci przeżywają wiele silnych emocji, które nie sprzyjają ich rozwojowi. Badania ostatnich lat pokazują, że są dwie drogi przetwarzania emocji, które są ze sobą powiązane; jedna szybka, autonomiczna, nieświadoma, przygotowująca organizm do szybkiego reagowania w sytuacji zagrożenia (w przetwarzanie bodźców zmysłowych np. wzrokowych, słuchowych itp. zaangażowane są niższe piętra mózgu), a druga wolniejsza (zaangażowane w przetwarzanie są wyższe piętra mózgu), pozwalająca na świadomą ocenę sytuacji. Emocje pierwotne takie jak: radość, smutek, odraza, strach, złość i zaskoczenie są wywoływane poprzez obrazy emitowane na ekranie, a niektóre z nich, np. strach, zaskoczenie, szczególnie gdy są często wywoływane, mogą powodować silne, reakcje wegetatywne i w konsekwencji powodować negatywne konsekwencje zdrowotne. Inaczej ujmując, dziecko szczególnie młodsze (przedszkolne i w wieku młodszoszkolnym )może podlegać stałemu stresowi, gdy ogląda przerażające sceny na ekranie, czemu towarzyszy wzmożona sekrecja hormonów stresowych ze wszystkimi ich negatywnymi skutkami. Poza tym oglądanie przemocy w mediach powoduje oswojenie się z nią „ …-stan podobny do habituacji znany jako odrętwienie psychiczne… Elliot Aronson (jeden z czołowych współczesnych psychologów społecznych )…” dowodzi, że przemoc szerząca się w mediach jest ważnym czynnikiem sprzyjającym dokonywaniu tragicznych w skutkach aktów przemocy…”

Natomiast słuchanie tekstów, czyli wtedy gdy „emocje i poznanie są powiązane” związane jest z myśleniem (schematami poznawczymi), angażuje korę mózgową, jest świadome i z reguły ma zupełnie inny wpływ. (piszę z reguły, bo opowiadaniem też można wywołać panikę, strach, smutek, et cetera, szczególnie u małych czytelników). Koszmary senne, moczenie czy inne zaburzenia lękowe mogą pojawić się w wyniku przeżywania bardzo silnych, negatywnych emocji, przy czym obrazy na skutek swej bezpośredniości oddziaływania silniej wpływa szczególnie na małe dzieci.

Przykładem na wystąpienie fobii przed śmieciarką jest czteroletnie dziecko, które po oglądnięciu bajki filmowej zaczęło reagować paniką na widok tego pojazdu. Dziewczynka nie chciała nawet wychodzić z domu obawiając się zagrożenia. Bajka przedstawiała okrutną śmieciarkę, która pożerała wszystko na swej drodze. Czynnikami ułatwiającymi wystąpienie tej fobii były: biologiczna predyspozycja dziecka do reagowania silnym lękiem na wszelkie silne bodźce oraz trudna sytuacja emocjonalna wywołana separacją od ojca (emigracja zarobkowa), z którym dziecko było silnie związane emocjonalnie. Oglądanie filmu i przeżywanie silnych emocji podczas jego projekcji było elementem wyzwalającym zaburzenie lękowe. Im dziecko młodsze, ale rozumiejące zagrożenie, tym reakcje lękowe są silniejsze, bo ewolucyjnie ujmując rolę emocji mają one również za zadanie chronić, umożliwiać przetrwanie; unikać zagrożenia czy mobilizować wszystkie siły do działania. Warto też wspomnieć, że przeżywając silne emocje przed ekranem osoba duża czy mała nie ma możliwości rozładowania fizjologicznie stresu, jak to się dzieje podczas wysiłku, przy aktywnym działaniu. W rezultacie później skutkuje to szeregiem nieprawidłowości fizjologicznych i sprzyja zaburzeniom zdrowia.

Terapeuci o orientacji poznawczej zwracają uwagę na rolę interpretacji w procesie redukowania emocji. Pokazują jak zmieniając przekonania, sposób myślenia o konkretnym wydarzeniu, doświadcza się zmiany siły emocji, a nawet nieraz i jej znaku. Zatem warto powtórzyć, że częsta ekspozycja dziecka na drastyczne, zagrażające obrazy budzi silny strach, szczególnie jeśli ono nie ma do nich intelektualnego dystansu, może to powodować niekorzystne zmiany w jego organizmie. Pamiętać należy, że wiele dzieci jeszcze w wieku 6 lat sądzi, że postacie baśniowe czy bajkowe są realnymi, prawdziwymi, co ilustruje ich stosunek do fikcji. Może także powodować (szczególnie u starszych) oswojenie się z okrutnymi obrazami, znieczulicę, obojętność, lub nawet fascynację okrucieństwem.
Częste oglądanie razem z nauczycielem przedszkola filmów, programów TV tylko pozornie integruje grupę, bo nie ma wspólnych przedsięwzięć, rozmów, dawania sobie uwagi, nie ma zaangażowania tak, jak to się dzieje, kiedy dzieci wspólnie pracują czy bawią się.

Oczywiście sporadyczne, wspólne siedzenie przed ekranem nie jest niczym złym, szczególnie gdy przyświecają temu cele edukacyjne lub jest to wynikiem oczekiwań dzieci. Wiadomo, jak wiele cennych informacji niesie narracja filmowa i jak wiele daje radości. Dzisiaj truizmem jest twierdzenie, że świat się zmienia, dlatego korzystanie w umiarkowany sposób z filmów czy programów dziecięcych emitowanych w TV jest w przedszkolu ze wszech miar zasadne. Poza tym życie dzieci staje się coraz bardziej zinstytualizowane (przedszkole od najmłodszych lat), zatem trochę spontaniczności i luzu im potrzeba dla kreowania jakże ważnego samopoczucia.

Konkludując już te rozważania w przedszkolu można sporadycznie pokazać filmy, oglądać programy TV, ale należy je potraktować jako wstęp do rozmów, dyskusji, rysowania ilustracji, budowania schematu opowiadania w aspekcie przyczyn i ich skutków, następstwa czasowego wydarzeń, czyli uchwycenia i rozumienia przez dzieci fabuły, wyrażenia werbalnego emocji własnych czy bohaterów ... itp.

Jednak przede wszystkim należy dzieciom opowiadać różne historyjki, często czytać książeczki czy wysłuchiwać audiobooki. Słuchanie powoduje większą koncentrację na myślach, emocjach i zachowaniach bohaterów, natomiast oglądanie głównie budzi silne emocje i daje gotowe wzorce zachowań, nierzadko niestety agresywnych, pełnych przemocy. Emocje społeczne takie jak np. : zazdrość, zawiść, duma, współczucie, poczucie winy, trudniej wyrazić obrazem niż słowem, a dzieci w tym okresie rozwojowym szczególnie potrzebują, by nauczyć się je nazywać i rozumieć jakie konsekwencje te emocje wywołują, które jak mówi ich nazwa - sterują zachowaniem w grupie.

Do książki można wracać i odkrywać na nowo jej treści, oswajać się z emocjami i uczyć się wyodrębniać światy, realny od nierzeczywistego, co dzieciom pod koniec wieku przedszkolnego jest niezmiernie potrzebne. Efekty narracji filmowej są silne ale najczęściej krótkotrwałe, jak wcześniej wspomniano. Literatura z kolei sprzyja rozwojowi samoświadomości, porównaniom, nie tyle mechanicznemu naśladowaniu, a raczej budzeniu refleksji dotyczącej siebie (jaki jestem, jakim chcę być, jakim powinienem być). Budzenie empatii też najłatwiej można wywołać poprzez literaturę i co niezmiernie ważne dla nauczyciela, to empatia prawdopodobnie stanowi podstawę dla kształtowania się moralności.

Dzieciom w wieku przedszkolnym najlepiej opowiadać czy odgrywać różne historyjki, one wówczas odzwierciedlają emocje i sytuują je w kontekście przyczynowo- skutkowym. Opowiadanie historyjek buduje więzi w grupie, dzięki wspólnym, zastępczym doświadczeniu. Kontakt face to face zapewnia lepsze zrozumienie historyjki i jej odzwierciedlanie emocjonalne dzięki wspomnianym wcześniej neuronom lustrzanym. Z kolei uczestniczenie w spektaklu teatralnym szczególnie sprzyja, poza wcześniej wymienionymi aspektami, rozwojowi pojęć i kreatywności, ponieważ scenografia, kostiumy, muzyka oddziałują wspólnie, stymulując zmysły, emocje i myślenie.

Dział: Artykuły
piątek, 16 sierpień 2013 12:13

Klucze

[Tutaj treść artykułu "Klucze"]

Dział: Spis etykiet